Poznaj siebie – joga

“Pozwól sobie na bycie sobą”. Tym mottem kieruje się Lucyna, nauczycielka jogi.

Czym tak naprawdę jest joga i dlaczego warto zapoznać się z tym tematem?
O jodze oraz szkole, którą prowadzi Lucyna, rozmawialiśmy w trakcie wywiadu.

Zapraszamy na stronę szkoły, którą prowadzi Lucyna:
http://joga-bydgoszcz.pl/
Transkrypcja wywiadu dostępna poniżej

 

Od jak dawna uprawiasz jogę i jak rozpoczęła się Twoja przygoda?

Jogę ćwiczę już 8-9 lat. Przygoda rozpoczęła się od moich problemów zdrowotnych. Dużo stresu w życiu, praca, studia i problemy z kręgosłupem. Od zawsze kochałam siłownię i fitness, jestem też instruktorem fitness. Od tego też zaczęłam nauczanie, jako instruktor. Niechcący z siłowni przeniosłam się na salę do jogi. Pomyślałam, że to  czas, żeby zrobić dla siebie coś innego. Okazało się, że to było to. Na początku, traktowałam jogę bardzo fizycznie. Inne aspekty jogi doszły długo później i cały czas ten proces trwa. Proces samopoznania, bo tym też jest joga. Ciągle wiemy mało i ciągle siebie doświadczamy, uczymy się.

Czym jest joga?

Ja najbardziej lubię definicję jogi, którą jest to po prostu samopoznanie. Tym jest joga, tym powinna być joga. Ludzie tutaj przychodzą z wielu powodów. Powodów zdrowotnych, fizycznych, ale też, na zajęcia które w większym stopniu skupiają się na pracy z energią i umysłem. Każdy musi znaleźć coś dla siebie. Dlatego cieszę sie, ze szkoła oferuje wiele rodzajów jogi, bo każdy może znaleźć coś dla siebie. Na każdym etapie życia potrzebujemy innych doświadczeń. Poznawanie wielu praktyk jogi jest bardzo dobre, bo zbliża nas do samopoznania.

Ja często Ty uprawiasz jogę?

Szewc chodzi bez butów. Mam też pracę i chodzę do niej na godzinę 7:00. Mam dziecko, które muszę zaprowadzić do przedszkola. Po południu od 16:30, jestem już tutaj, w szkole. Dlatego jeśli nie wstanę o 4:30 rano to niestety nie mam swojej praktyki. Jest zima, jest ponuro i mam trudny okres w pracy. Nie sprzyja to praktyce. Jednak mobilizuję się teraz, żeby rano zrobić minimum 20 minut praktyki, bo to daje energię na cały dzień. Czasami szkoda nam czasu na jogę, ale zauważyłam, że jeśli zrobię cokolwiek to daje nam to dużo energii, bez względu na to ile minut praktyki to będzie. Polecam wszystkim jakąkolwiek praktykę poranną. Później już nie mam czasu, mój dzień pracy trwa od godziny 7:00 do 21:00. I naprawdę ledwo stąd wychodzę.

Czy dla Ciebie joga jest formą modlitwy?

Ja nie wiem czy potrafię się modlić. Jesteśmy wychowani od małego w religii katolickiej, od dziecka chodziliśmy do kościoła. Nie wiem czy potrafimy się modlić. Częścią jogi jest też medytacja. Dla każdego praktyka może być modlitwą. Jeżeli ktoś potrafi się modlić i wierzy w Boga, a joga jest dla niego formą modlitwy to super. Jeżeli w jodze znajduje tę formę to cudownie, ma czas i dla siebie i na modlitwę. Osoby, które ćwiczą jogę robią to tylko dla siebie. Dla mnie joga stała się formą życia i elementem życia. Czy jest to modlitwa? Być może. Ważne, że prowadzi do samopoznania. Każdy może modlić się w inny sposób. Tak samo możemy medytować idąc na spacer. Bardzo często postrzegamy medytację, jako siedzenie i nic nie robienie. Owszem można medytować w taki sposób i jest to trudne. Można iść też na spacer do lasu, podziwiać drzewa i to będzie czas dla nas. Podobno można medytować nawet w trakcie palenia papierosów.

Prowadzisz szkołę jogi. Opowiedz nam więcej o tej inicjatywie.

Szkołę prowadzę od dwóch lat. Wcześniej też uczyłam w klubach sportowych. Rozpoczęłam od Ashtangi. Jednak szkoła się rozszerzyła o wiele innych rodzajów. Od roku w szkole też jest Robert, który prowadzi zajęcia. Zawsze są zajęcia dopasowane do osób, które przychodzą. Każdy może przyjść zobaczyć, albo porozmawiać.

Szkoła się rozwija. To wynika ze wzrostu świadomości ludzi czy macie dobry marketing?

Marketingu nie mamy. Joga jest taką specyficzną “branżą”. Obecnie pracuję na etacie i nie jestem w stanie utrzymać się z jogi. Cieszę się, że jestem w stanie utrzymać lokal i tu być. To wszystko dzięki ludziom, którzy przychodzą. Marketingu nie mam w ogóle. Na początku myślałam, że potrzebuję promocji. Okazuje się jednak, że ta “branża” opiera się na poczcie pantoflowej. Powodem sukcesu jest to, że jesteśmy naturalni. Nie mamy ciśnienia. Jeśli ludzie chcą to tutaj zostają, jeśli nie to idą gdzieś indziej. Dzisiaj mamy już wybór wśród szkół jogi w Bydgoszczy. Ja się z tego cieszę. To nie jest, żadna konkurencja. Myślę, że każdy powinien znaleźć swojego nauczyciela i każdy go znajdzie. Każdy z nas ma inną energię i z innym rezonuje. Musimy sami szukać. Nie mam nic, przeciwko jeśli ktoś przyjdzie i powie, ale Ty jesteś walnięta idę gdzieś indziej. Może nie każdemu odpowiada to jaka ja jestem i jak prowadzę zajęcia. To jest super, że ludzie szukają tego, co jest dla nich najlepsze. To jest cudowne, jest, w czym wybierać. Bydgoszcz nie jest już taką dziurą jogową. Kiedy zaczęłam prowadzić Ashtangę w klubie fitness. Ludzie nie wiedzieli, co to jest i mówili “wow joga na sztangach”. Dzisiaj mamy już większą świadomość. I ludzie chcą też zrobić coś dla siebie. Potrzebują się zatrzymać i spojrzeć w siebie. Powinniśmy zacząć od siebie. Wtedy łatwiej będzie zrozumieć i zmienić otoczenie.

Gdzie widzisz siebie za 5 lat? Chcesz utrzymywać się tylko ze swojej szkoły?

Chyba tak. Naprawdę bym chciała. Wiele jeszcze przede mną planów. W najbliższym czasie chcę otworzyć zajęcia jogi dla kobiet w ciąży i po porodzie. Jestem jeszcze na jednym kursie nauczycielskim z jogi. Chcę poszerzyć ofertę szkoły. Wiele osób chce indywidualnych zajęć, na co ja nie mam czasu, bo pracuję. Nie każdy chce ćwiczyć w grupie i musimy to zrozumieć. I dobrze będzie rozszerzyć ofertę szkoły.
Co mogę zaobserwować? Kiedy zaczynałam, to ja zabiegałam o to, żeby były warsztaty i działo się coś więcej. Teraz natomiast szukamy miejsca w grafikach weekendowych dla osób, które chcą coś zrobić dodatkowo. Ja już nie musze o to prosić. Byłam otwarta na innych ludzi i inne formy. I to przyciąga. To jest niesamowite, naprawdę. Piękna obserwacja, ja też się w tym okresie bardzo zmieniłam.

Rozumiem, że stworzyłaś społeczność, która tworzy to miejsce?

Przestrzeń, w której ludzi chcą być. Mają z tego przyjemność. Mamy tutaj klimat domowy. Jest kuchnia, kawa i herbata. Każdy czuje się jak u siebie. Ja nie potrafię inaczej. Nie mogłabym brać od ludzi pieniędzy, za kawę czy herbatę.

Co doradzisz osobom, które chcą rozpocząć przygodę z jogą? Może się tego nauczyć z internetu czy z książek, czy lepiej wybrać się do szkoły jogi?

Najlepiej wybrać się do szkoły jogi. Dlatego, że w internecie mamy dużo różnych rzeczy. Wiele osób mi się pyta czy mogę coś polecić. Jedyną osobą, którą mogę polecić to Basia Lipska. Jednak to chyba, dlatego, że darzę ją dużą sympatią. Książki dobrze czytać, to dla nas baza i wiedza. Jednak, żeby zacząć się uczyć to polecam tylko szkoły. Usiąść, zapytać nauczyciela. Ludzie mogą robić w domu praktykę. Nie muszą być tutaj każdego dnia. Nawet, jeżeli przyjdą raz w tygodniu. Nauczą się czegoś pod okiem nauczyciela. Dostaną wiedzę do domu. Raz w tygodniu mogą być tutaj i przez resztę czasu praktykować w domu. I to jest cudowne, ale praktykujmy jogę prawidłowo. Warto zainwestować i nauczyć się jogi od nauczyciela. To jest najbardziej odpowiednia droga.

Znam kilka osób, które uprawiają joge tak jak Ty? Joga kojarzy mi się z wolnością? A osoby, które uprawiają jogę z osobami wolnymi, które często

wychodzą poza standardowe schematy (w pozytywnym znaczeniu). Czy tak naprawdę jest?

Myślę, że jesteśmy ludźmi, którzy znają swoją wartość i wiedzą, czego chcą od życia. Dlatego nie poddają się schematom. Nie są negatywnie nastawieni na to, co jest na zewnątrz, bo to wszystko jest dobre. Tylko my mamy swoje. To nam odpowiada i idziemy za tym. Nie interesuje nas opinia innych.

Jakim przesłaniem/mottem podzielisz się z nami na zakończenie?

Żebyście byli sobą. Dawajcie sobie możliwość bycia sobą. Jeśli jesteśmy sobą i nie musimy nikogo udawać to wszystko idzie dobrze.
Pozwólmy sobie na bycie sobą.
I życzę tego wszystkim. Niech każdy znajdzie swoją drogę. Nieodzownym elementem naszego życia jest aktywność fizyczna, umysłowa oraz duchowość. Dzięki temu dojdziemy do samopoznania.